Dotknąć Afryki
Coraz bardziej dotykamy prawdziwej Afryki. Poznajemy, szczególnie Basia, język swahili, podstawowe słowa również w języku luo. Zacieśniają się kontakty z mieszkańcami, szczególnie Kowak, i to z rozmaitych przyczyn. Bywamy w domach, spotykamy się z różnymi pokoleniami Tanzańczyków.
Cieszymy się z tego bardzo, ale jednocześnie smucimy. Wiedzieliśmy, że to biedny kraj. Powierzchowna znajomość kraju to potwierdziła. Jednakże coraz większa bliskość rzeczywistości tanzańskiej przeraża nas. Bieda totalna, niewyobrażalna, trudna do opisania słowem. Co chwilę stajemy w obliczu dylematów – jak pomóc. Pokorniejemy coraz bardziej wobec niedoli dzieci, ich rodziców i dziadków. Nie można pomóc wszystkim, a więc zawsze stajemy przed wyborem. Niestety te wybory dotyczą również kwestii życia lub śmierci. Nigdy nie uodpornimy się na nieszczęście, to już wiemy.
Tumsifu Yesu Kristo – na milele. Amina.