<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Nadzwyczajni Szafarze Komunii Świętej Archidiecezji Gnieźnieńskiej &#187; Świadectwa</title>
	<atom:link href="http://szafarze.gniezno.pl/kategoria/swiadectwa/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://szafarze.gniezno.pl</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Wed, 21 Mar 2012 18:37:38 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>Dotknąć Afryki</title>
		<link>http://szafarze.gniezno.pl/2008/07/dotknac-afryki/</link>
		<comments>http://szafarze.gniezno.pl/2008/07/dotknac-afryki/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 01 Jul 2008 19:08:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Świadectwa]]></category>
		<category><![CDATA[Afryka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://szafarze.gniezno.pl/?p=81</guid>
		<description><![CDATA[Coraz bardziej dotykamy prawdziwej Afryki. Poznajemy, szczególnie Basia, język swahili, podstawowe słowa również w języku luo. Zacieśniają się kontakty z mieszkańcami, szczególnie Kowak, i to z rozmaitych przyczyn. Bywamy w domach, spotykamy się z różnymi pokoleniami Tanzańczyków. Cieszymy się z tego bardzo, ale jednocześnie smucimy. Wiedzieliśmy, że to biedny kraj. Powierzchowna znajomość kraju to potwierdziła. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Coraz bardziej dotykamy prawdziwej Afryki. Poznajemy, szczególnie Basia, język swahili, podstawowe słowa również w języku luo. Zacieśniają się kontakty z mieszkańcami, szczególnie Kowak, i to z rozmaitych przyczyn. Bywamy w domach, spotykamy się z różnymi pokoleniami Tanzańczyków.</p>
<p>Cieszymy się z tego bardzo, ale jednocześnie smucimy. Wiedzieliśmy, że to biedny kraj. Powierzchowna znajomość kraju to potwierdziła. Jednakże coraz większa bliskość rzeczywistości tanzańskiej przeraża nas. Bieda totalna, niewyobrażalna, trudna do opisania słowem. Co chwilę stajemy w obliczu dylematów – jak pomóc. Pokorniejemy coraz bardziej wobec niedoli dzieci, ich rodziców i dziadków. Nie można pomóc wszystkim, a więc zawsze stajemy przed wyborem. Niestety te wybory dotyczą również kwestii życia lub śmierci. Nigdy nie uodpornimy się na nieszczęście, to już wiemy.</p>
<p><span id="more-81"></span></p>
<p>Pomagamy na ile pozwalają nasze skromne środki i wbrew zdrowemu rozsądkowi ciągle powiększamy pomoc, bo coś jest dla nas nie do zniesienia. Dlatego jesteśmy tak bardzo wdzięczni za wszystko, co otrzymujemy z kraju. Nie da się przeliczyć tego na radość, wdzięczność, zdrowie. Wszystko jest wyrazem Waszej miłości do ludzi, a ona nie jest policzalna. Albo jest albo jej nie ma. My doszliśmy właściwie do punktu, w którym zwracamy uwagę jedynie na wyżywienie. Otacza nas wszechobecny głód, szczególnie u dzieci. Do tego straszliwa monotonia w żywieniu, na równi groźna z brakiem żywności w ogóle. I na to przeznaczamy przede wszystkim nasze pieniądze.</p>
<p>Dotykamy głodu, dotykamy śmierci. Ciężko. To najtrudniejsze w naszej misyjnej pracy. Jeszcze nie zdążyliśmy wysłać tego tekstu, a już jakby na potwierdzenie wszystkich naszych słów&#8230; – dziś rano nie pojawili się Jossie i Isaaka. Basia poszła do ich chaty i&#8230; Okazalo sie, że są same w domu, ciężko chore. Zaniosła je dosłownie do szpitala (ja byłem akurat w Nanchabakenia), malaria „niepoliczalna”. Zastrzyki, leki, ostatni moment na ratunek. Już dokładnie wiemy, dlaczego miliony dzieci umierają na malarię, to nie tylko brak pieniędzy, ale też beztroska, niewiedza, że choroba jest śmiertelna, nie do pokonania przez sam organizm, bez wspomagania lekami. Ta dwójka jest nam bliska, są grzeczni, sympatyczni, mają dla nas zawsze uśmiech. Dostaliśmy niezłego psychicznego kuksańca.</p>
<p><em>Barbara i Aleksander Szanieccy</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://szafarze.gniezno.pl/2008/07/dotknac-afryki/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>To jest Afryka</title>
		<link>http://szafarze.gniezno.pl/2007/05/to-jest-afryka/</link>
		<comments>http://szafarze.gniezno.pl/2007/05/to-jest-afryka/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 13 May 2007 18:20:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Świadectwa]]></category>
		<category><![CDATA[Afryka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://szafarze.gniezno.pl/?p=47</guid>
		<description><![CDATA[Tumsifu Yesu Kristo &#8211; na milele. Amina. Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus. Na wieki wieków. Amen W Afryce każda rzecz, każda sytuacja są inne niż w Europie. Każda czynność, każde postępowanie są inne niż w Europie. Okazuje się, że tak naprawdę to my Europejczycy jesteśmy inni. Bo Afryka to pełna naturalność na każdym polu. Kiedy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: left;"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-48" title="szance" src="http://szafarze.gniezno.pl/wp-content/uploads/2009/03/szance-150x95.jpg" alt="szance" width="150" height="95" />Tumsifu Yesu Kristo   &#8211;   na milele. Amina.<br />
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus. Na wieki wieków. Amen</p>
<p>W Afryce każda rzecz, każda sytuacja są inne niż w Europie. Każda czynność, każde postępowanie są inne niż w Europie. Okazuje się, że tak naprawdę to my Europejczycy jesteśmy inni. Bo Afryka to pełna naturalność na każdym polu. Kiedy przyjechaliśmy na czarny kontynent byliśmy przekonani, że wiele będziemy mogli zrobić. I rzeczywiście tak jest, ale w zupełnie innym znaczeniu.</p>
<p><span id="more-47"></span><br />
Winniśmy przywieźć wiedzę, nauczyć się miejscowego języka itd., ale zorientowaliśmy się, że powinniśmy przywieźć przede wszystkim pokorę. Pokorę wobec wszystkiego – pięknej, bogatej i groźnej przyrody, uśmiechniętych, lecz stanowczych ludzi, ich obyczajów i potrzeb, straszliwych chorób i niewyobrażalnej biedy. Okazało się, że to wszystko jest zgodne z naturą, wszystko jest potrzebne i wszystko wynika z naturalnych zasad przyrody. Jakże można je zmieniać, przecież to absurd. Wszystko, co dotąd wiedzieliśmy o Afryce zostało w nas przeobrażone. Sprawy oczywiste okazały się zupełnie inne, jeśli spojrzeliśmy na nie z miejsca, w którym mieszkamy, czyli z Kiabakari w polnocno-zachodniej Tanzanii.</p>
<p>Ludzie – pogodni, uśmiechnięci, życzliwi, mimo wszystko otwarci, a przecież bardzo często chorzy, doświadczeni okrutnie przez los. O ileż są lepsi od Europejczyka, który wychodzi z narady w firmie zadowolony z siebie jak paw, a nie potrafi znaleźć dobrego słowa czy uśmiechu dla potrzebującego sąsiada czy mijanego biedaka. Ci ludzie wiedzą, że nie jest potrzebny dwudziesty samochód, bo to nic nie znaczy. Potrzebna jest jedna motyka, żeby żyć porządnie. Rolnictwo – wydawało nam się, że jest prymitywne, ale jak można tak naprawdę inaczej uprawiać rolę, jeśli na każdym metrze kwadratowym spod cienkiej warstwy gleby wyziera lita skala, nie do ruszenia. Najprostszy pług nic tu nie zrobi, a i tak próbują nawadniać glebę, użyźniać w naturalny sposób. Nie ma nawozów, bo koszty transportu byłyby nie do przełknięcia dla budżetu amerykańskiego rolnika, a co dopiero dla jednego z najbiedniejszych ludzi na świecie tzn. tanzańskiego rolnika.</p>
<p>Drogi – nie ma ich, bo warunki terenowe, geologiczne i klimatyczne do ich budowy są absurdalnie trudne. Nikt w Europie przy zdrowych zmysłach i z zachowaniem rachunku ekonomicznego nie zbudowałby ani kilometra. Energia – nie ma w kraju węgla, ropy, gazu, górskich rzek, dużych rzek o stałym przepływie wody. Pozostaje energia słoneczna i wiatrowa, ale przecież nawet bogate kraje mają u siebie problemy z jej stosowaniem z uwagi na bardzo drogie technologie. Jakież mamy prawo do krytyki?</p>
<p>Zdrowie – jedyna dziedzina gdzie relatywnie niskie nakłady finansowe mogą przynieść radykalną poprawę. Uświadamianie, profilaktyka, dostawy nawet prostych i tanich leków, szczepienia to już bardzo dużo. I tutaj Europa mając gigantyczną przewagę może uczynić bardzo dużo. Pokornie uczymy się Afryki – staramy się wrócić w naszej europejskiej mentalności do tego, co naturalne, dobre, właściwe dla innych. Wtedy będziemy mogli rzeczywiście pomagać nie niszcząc innych. Zaczniemy widzieć innych ludzi, a nie tylko czubek własnego nosa. To będzie też nasze własne dobro.<br />
Jezu, ufam Tobie – Yesu, nakutumainia.
</p>
<p style="text-align: right;"><em>Barbara i Aleksander Szanieccy</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://szafarze.gniezno.pl/2007/05/to-jest-afryka/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

